Jest taki miły moment przed zaśnięciem ... to jest mój czas, kiedy to domykam dzień i wszystkie jego sprawy, domykam wszelkie figury.
Następnie wchodzę w stan wdzięczności i z wielkim zadowolenie czynię swoją wyliczankę ... jestem wdzięczna za :
- radość i
szczęśliwość;
- za pasję życia
i wewnętrzny spokój;
- za akceptację i
przyjaźń;
- za godność i
szacunek;
- za harmonię i
równowagę;
- za to, że z
każdym dniem i oddechem moje zdrowie,kondycja uroda i młodość są
co raz bliżej idealnej dla mnie harmonii;
- za obfitość i bogactwo ducha i ducha w materii widoczną w mym użytkowaniu, w mych rękach;
Listę można wydłużać lub skracać ... wręcz wskazana jest dowolność.
Ja w tej liście zawieram wielką wdzięczność za małe codzienne sprawy, za to że chodzę na własnych nogach, za to że żyję w strefie uprzywilejowanej gdzie są

Kiedyś, przed wielu laty byłam przekonana, że to za co dziś jestem wdzięczna, należy się mnie jak psu micha. Wiele mi się przytrafiło, wiele poznałam i przeżyłam i ... dziś już wiem, nic mi się nie należy. Lub wszystko mam co sama wybrałam dla siebie ... świadomie lub nie a jednak sama dla siebie chciałam nawet tych trudnych doświadczeń.
Od lat nie narzekam, tylko dziękuję i błogosławię gdy obserwuję jak sprawdzają się moje wybory i ... jak coś schrzanię, to przynajmniej wiem, że to cena nauki.
Obecnie z fascynacją zanurzam się w obrazy życia smakując jak to jest kwaśne... słodkie ... słone ... gorzkie i wiele półtonów rożnych smaków.
Nie zatrzymuję się nad jednym, tylko płynnie przechodzę dalej szukając własnej zadowalającej harmonii ... idę lekko, z gracją, bez ocen, bo to wszystko tylko teatr życia i nie ma nad czym rozpaczać.

Tego samego życzę każdej Istocie, gdyż żyć lekko, to żyć godnie i dobrze.
Sensei o wielu imionach:
Hania, Wanda, Fateha,
Gerlanda, Anillach, Shee
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz